Wygrał wszystko i upadł na dno

Zdobył pięć medali olimpijskich, w tym cztery złote. Wygrał wszystko, co było do wygrania. Wielu uważa go za najwybitniejszego skoczka narciarskiego w historii. Przerastał swoich rywali, ale jego samego przerosło codzienne życie. Alkohol, wybryki i skandale musiały sprowadzić go na samo dno. Matti Nykaenen, fiński skoczek narciarski żył jak zepsuta gwiazda rocka. Nagrał nawet płytę, która uzyskała status złotej, choć nigdy nie próbował śpiewać. W latach 90. w Finlandii stał się popularny rap, więc słynny skoczek wyrecytował przygotowane wersy. Trzy dni przed śmiercią zagrał ostatni koncert. Może wszystko potoczyłoby się inaczej, gdyby Nykaenen słuchał lekarzy i nie leczył trzustki piwem. Był sześciokrotnie żonaty. Jego czwarty związek z celebrytką Mervi Tapolą doprowadził Nykaenena nawet do więzienia, za atak na żonę z użyciem noża. Matti Nykaenen zmarł na atak trzustki 4 lutego 2019r. W wieku 55 lat.