AktualnościPolska i Świat

Polska i Niemcy gwarantem bezpieczeństwa w Europie?

Polska i Niemcy biorą odpowiedzialność za siły szybkiego reagowania w Europie. Co z innymi?

Polska i Niemcy współpracują nad wzmocnieniem europejskich sił szybkiego reagowania. Jak poinformował szef polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz, Polska i Niemcy zobowiązały się do wspólnej odpowiedzialności za te siły. Podczas spotkania z niemieckim ministrem obrony, Borisem Pistoriusem, ogłoszono, że do lipca obydwa kraje będą mieć w gotowości grupy bojowe, składające się z 2,5 tys. żołnierzy z każdego kraju. W sumie 5 tys. żołnierzy będzie gotowych do szybkiego reagowania na potencjalne zagrożenia, co ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa i stabilności w Europie.

Polska i Niemcy biorą odpowiedzialność za siły szybkiego reagowania w Europie. Do lipca nasze grupy bojowe – 2,5 tys. żołnierzy polskich, 2,5 tys. żołnierzy niemieckich – będą w gotowości do szybkiego reagowania. To są siły szybkiego rozmieszczenia wypełniające działania kompasu strategicznego, czyli planu przyjętego po wybuchu wojny w Ukrainie przez UE, by te siły szybkiego rozmieszczenia były realnym wsparciem i realną pomocą, muszą przejść okres przygotowania, uzyskania zdolności operacyjnych – powiedział Kosiniak-Kamysz.

Niemiecki minister obrony, Boris Pistorius, podkreślił znaczenie Trójkąta Weimarskiego jako istotnego forum współpracy europejskiej w kwestiach bezpieczeństwa. –Niemcy pozostają dla Polski wiarygodnym partnerem i sojusznikiem; możecie na nas polegać – mówił Pistorius, przypominając m.in. o wspólnym zaangażowaniu Wojska Polskiego i Bundeswehry w natowski Wielonarodowy Korpus Północno-Wschodni w Szczecinie czy obecność niemieckich baterii przeciwlotniczych Patriot w okolicach Zamościa w ubiegłym roku. Zadeklarował dalsze wzmacnianie niemieckiej obecności na wschodniej flance NATO, m.in. poprzez rozbudowy swojej obecności na Litwie do poziomu brygady.

Komentarz

Niemcy ponownie uznali Polskę za przyjaciela, co stało się natychmiast po zmianie ekipy rządzącej, kojarzonej z ustępstwami wobec UE, szczególnie Niemiec. Warto prześledzić jak nasz zachodni sąsiad lawiruje z pomocą Ukrainie oraz zauważyć to, że nie ma nawet jednej gotowej dywizji do działań operacyjnych. Należy zadać pytanie: dlaczego tylko Polska i Niemcy biorą odpowiedzialność za siły szybkiego reagowania? Częściowo polski minister obrony odpowiedział, że nie wszystkie kraje mają taki potencjał, jak Polska i Niemcy. Czyżby Francja była w gorszym stanie?

SC/wiadomosci.dziennik.pl; fot. gov.pl