Mur

Mur z kamienia wapiennego i cegły ciągnący się wzdłuż ul. Piłsudskiego od Piotrkowskiej do Konduktorowni był jedną z nielicznych już pamiątek po dworcu kolei warszawsko-wiedeńskiej w Częstochowie. Był, bo poza krótkim fragmentem w głębi ul. Piłsudskiego został w lipcu 2019 r. wyburzony. Na jego losie zaważyła jedna z kluczowych ostatnio inwestycji w Częstochowie, realizowana za unijne pieniądze – budowa centrum przesiadkowego przy dworcu głównym PKP. Były obietnice jego restauracji, ale jak to w Polsce często bywa – na obietnicach się skończyło. Mur pozostaje szpecącą ruiną, wokół której tworzy się coś w rodzaju wysypiska śmieci. Warto stawiać pytanie: kto powinien zrobić z tym porządek?