Miasta 44. Jak Częstochowa pomagała ewakuowanej Warszawie

Częstochowa była zaangażowana w pomoc militarną walczącym w stolicy. Już 6 sierpnia 1944 r. niemieckie władze okupacyjne odpowiedziały na to rozkazem, na mocy którego miano aresztować i wymordować niemal 10 tys. mieszkańców Częstochowy za wspomaganie powstańców. Częstochowianie nieśli ofiarną pomoc mieszkańcom Warszawy w czasie ich ewakuacji ze stolicy. Do naszego miasta przybyło ok. 60 tys. osób, którym trzeba było zapewnić schronienie i wyżywienie. Nieocenioną rolę odegrał w tym ówczesny prezydent Częstochowy Stanisław Rybicki, któremu przypisuje się uratowanie ok. 3 tys. osób pozostawionych przez Niemców na dworcu Stradom. W pomoc warszawiakom zaangażowane było także częstochowskie duchowieństwo. To dzięki specjalnym odezwom biskupa Teodora Kubiny ruszyły zbiórki pieniędzy i potrzebnych rzeczy dla mieszkańców stolicy. Częstochowskie zakony żeńskie prowadziły specjalne kuchnie i przyjmowały setki osób, dając im dach nad głową. Oblicza się, że z tych kilkudziesięciu warszawskich uciekinierów pozostało w Częstochowie 9 tys. osób, które potem tworzyły kadry m.in. dla przyszłej Politechniki. Warszawiacy – ludzie kultury, którzy ocaleli z Powstania Warszawskiego i osiedli w naszym mieście, wywarli znaczący wpływ na życie Częstochowy. Jedną z tych osób była Zofia Kossak-Szatkowska (Kossak-Szczucka) – znana pisarka i działaczka katolicka. Po upadku powstania, w czasie którego pisywała do prasy powstańczej, opuściła Warszawę i pod koniec października 1944 r. przybyła ze swoją córką Anną do Częstochowy. Obok autorki „Pożogi”, przybyli z Warszawy do Częstochowy m.in. Tadeusz Różewicz, Marek Hłasko, Lesław Bartelski, Zofia Trzcińska-Kamińska, która otworzyła pracownię rzeźbiarską w obserwatorium astronomicznym w parku Staszica, a także duże grono warszawskich muzyków, pracowników naukowych Uniwersytetu Warszawskiego, Szkoły Głównej Handlowej i Politechniki Warszawskiej. Pod kierownictwem prof. Romana Pollaka i prof. Tadeusza Woyno powstał w Częstochowie największy w Polsce „podziemny uniwersytet” kształcący 700 młodych ludzi. Dzięki Klasztorowi Jasnogórskiemu, który ofiarował budynek, powstał w naszym mieście Szpital Warszawski. Tu leczono powstańców, tu także pracowali znakomici lekarze ze stolicy, m.in. dr Jan Mazurkiewicz ps. „Radosław” i dr Jerzy Hagmajer ps. „Kiejstut”. W Częstochowie działał także warszawski Szpital Maltański, zwany szpitalem walczącego podziemia. Kierujący nim dr Jerzy Dreyza osiedlił się na stałe w Częstochowie. Organizował on m.in. opiekę medyczną dla pielgrzymów przybywających na Jasną Górę.