Masz inne zasady? Możesz podzielić ich los

Jeden ze znanych monopolistów społecznościowych ponownie cofnął profil legalnie działającej w polskim sejmie partii. Tym razem ze strony niebieskiego giganta zniknął profil koła poselskiego Konfederacji, który działał zaledwie kilka godzin. Politycy już zdają sobie sprawę, że monopolista społecznościowy może w każdej chwili zablokować ich konta, jeśli nie będą zgodne ze światopoglądem monopolisty.

Media społecznościowe to dla wielu jedyne narzędzie komunikacji, więc sprawa jest poważna. Społecznościowi giganci nie zawahali się przed blokadą konta nawet prezydenta najpotężniejszego państwa świata, to wiele pokazuje. W obronie Kofederacji stanął nawet premier Mateusz Morawiecki, który powiedział:

„Wiele razy spierałem się z posłami Konfederacji i nie szczędziłem im słów krytyki, a oni mi. Jednak krytyka nie oznacza zamykania siłą ust. Dlatego staję dziś po ich stronie. Nie zgadzam się, by odbierano Konfederacji prawo głosu”.

Pytanie tylko, czy głos premiera ma jakiekolwiek znaczenie?

Fot. Andrzej Iwanczuk /East News